Niewiele brakowało
| |
Niewiele przy tym brakowało, by trójskok w ogóle nie odbył się tego dnia. Po wielogodzinnym, ulewnym deszczu rozbieg przypominał bajoro. Piasek na zeskoku nie był już w stanie wchłaniać więcej wody... Nie pomagała płonąca benv zyna, a także przeniesienie rozbiegu na przeciwną stronę stadionu. Rozgrywka finałowa trwała dłużej niż bieg maraton- czyka. Początkowo Szmidt był na czele stawki, ale gdy w piątej serii Rosjanin RiachowsM skoczył 16,02 m, wydawało się wszystkim, że losy konkursu są już rozstrzygnięte. Warunki startu pogarszały się z minuty na minutę i chyba tylko jeden Szmidt wierzył, że można jeszcze zmienić kolejność. Koncentrował się długo zanim rozpoczął swój ostatni skok. Trafił! 16,43 m dało mu nie tylko nowy rekord Polski, ale i tytuł mistrza Europy... W dziesięć lat później, gdy w kraju Azteków stawał po raz trzeci w szranki olimpijskiego współzawodnictwa, przesunął mu się ponownie przed oczyma film z przebogatej i chyba bezprecedensowej w historii naszego sportu kariery. Najpierw był Sztokholm, a potem... Olsztyn, rok 1960. Mistrzostwa Polski na kilka tygodni przed Igrzyskami Olimpijskimi w Rzymie. I znów deszcz, ale tym razem tylko w nocy i nie o takim natężeniu, jak w Sztokholmie. Po południu warunki były już niemal idealne. Tylko 1,97 sek. trwał wspaniały skok: 17,03 m, a więc o 33 cm lepiej od poprzedniego rekordu świata!
lokaty | Perfumeria internetowa |