| Był nietypowy |
|
alveo | praca bydgoszcz | Był - jak wtedy mówili o nim koledzy - nietypowy. Wzrost 184 cm nie odgrywał w tej opinii najważniejszej roli. Józek był nieśmiały, pracę swoją wykonywał rzetelniej, niż wielu innych, a jednak starał się być na uboczu, no i wcale nie pasjonował się wyścigiem do tytułu piłkarskiego mistrza Polski. Wcześniej wprawdzie w Bobrku, w klubie przykopalnianym grał w piłkę, lecz nigdy nie potrafił zrozumieć dlaczego rywale hamują jego wrodzoną szybkość podstawianiem nóg. Ostatecznie zniechęciło go to do futbolu, ale nie do sportu. Pracował więc za dwóch, dziwiąc się, że koledzy potrafią godzinami dyskutować o piłkarskich problemikach. Owszem, miał brata sportowca, który biegał jak gazela, lecz był daleko. Odbywał swoją wojskową powinność i startował w barwach krakowskiego klubu. Wrócił, gdy Józek wkraczał w dwudziestą 'wiosnę... Było to chyba w sobotę, bo w rodzinnym gronie ustalony został program na następny, wolny od pracy dzień. Śniadanie i obiad z najbliższymi, a potem Edek z Józkiem pójdą do kina. Obydwaj o tym filmie dużo mówili, dziś już trudno odgrzebać w zakamarkach pamięci, czy to miał być western, czy może dramat psychologiczny nowej fali. A jednak żaden z braci Szmidtów na ten film nie poszedł. Ani razem, ani osobno... Zaczęło się już rano przed śniadaniem. Edek wyciągnął Józka spod kołdry: - Wstawaj, byczku! Nie zamierzasz chyba tutaj zimować? Jest trochę zimno, ale - patrz - świeci słońce, zrobimy sobie mały spacerek i pogadamy... Projekty domów parterowych | szkolenia | Tapety ścienne tapety z włókna szklanego fototapety. |