A dwa lata później
projekty domów lipińscy | |
A dwa lata później w Budapeszcie na mistrzostwach Europy? Wyjechał z nie wyleczonym owrzodzeniem dwunastnicy. Lekkomyślność? Z pewnością, ale przecież tak bardzo chciał startować! W stolicy Węgier poczuł silne bóle, nie mógł nawet spokojnie leżeć w łóżku. Podczas porannych eliminacji wróciło wprawdzie dobre samopoczucie, lecz gdy nadeszła pora finałowej rozgrywki, znowu skręcał się z bólu. Zaciskał wargi i skakał, choć tym razem nie po medal. Kiedy zabrakło dla niego miejsca na podium, został sam. Nikt do niego nie podszedł, nikt nie powiedział: „Nie martw się, stary, może jutro będzie lepiej..." I Szmidt, który zawsze szukał samotności, teraz ją znienawidził. Stara to prawda, że zwycięstwo ma wielu ojców, a przegrana jest najczęściej anonimowa... Przeszło rok temu, podczas mistrzostw Polski zszedł ze skoczni i więcej na nią nie wrócił. Przewlekły stan zapatey ścięgna Achillesa pozostawił do dziś trwałe ślady. Nawet dziecko może mu teraz rzucić wyzwanie i pokonać go na kil- kusetmetrowej trasie biegu. Czy nie żałuje tamtych lat, gdy sportowi zaprzedał ciało i duszę? ^ . „Nigdy! - brzmi twarda odpowiedź i Szmidt wyraźnie się ożywia. - Sport dał mi „duże oczy", otworzył przede mną świat i naprawdę dostarczył wiele radości. Czas zmazuje gorycz niepowodzeń, pamięta się głównie o rzeczach przyjemnych. Te kilkanaście lat, to była w sumie wspaniała, urzekająca przygoda i nie mam wątpliwości, że powtórzyłbym ją ponownie, gdyby przyszło zaczynać wszystko od nowa..."
bilety autokarowe online | Opony wysyłka | wynajem autokarów warszawa